wtorek, 4 grudnia 2012

Spacerowo

Wybrałem się na krótki spacer jako że wreszcie troszeńkę śniegu spadło.
Postanowiłem iść niedaleko ponieważ później miałem jeszcze kilka spraw do załatwienia. Stanęło na tm że doczłapałem się do szałasu (raczej jego prototypu ) i tam postanowiłem zjeść obiad prze testować nowe gary (menażka Harcerz) napić się herbaty i ruszyć w stronę domu. Przygotowałem wiec opał wbiłem pręty i zacząłem gotować pierw herbatę a później zupę z kiełbasą i odpowiednimi przyprawami :) Tajniki zupy pozostawię dla siebie :P
 Tak mnie się zeszło przy tym ognisku ze 3 godzinki  zapomniałem wcześniej wspomnieć że ruszyłem z domu chwilę po 12.. Wracając napotkałem budynek którego wcześniej nie widziałem z grubsza obfotografowałem  bo spieszyłem się nie miłosiernie (jeszcze tam wrócę zrobić fotorelacje owego budynku)
 i dość szybkim krokiem skierowałem się w stronę domu. Jednakże od dłuższego czasu zastanawia mnie że właśnie w tych okolicach występuje bardzo duża ilość szałasów lub ich imitacji wykonanych z samego drewna. ??















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz